VEGGETON.COM

Zapraszam pod nowy adres mojego bloga --> link to veggeton.com!

Welcome to my website !

W witariańskim wydaniu popularne sajgonki kuchni chińkiej. Na surowo z marchewką, papryką, melonem i rzodkiewką w dodatku z sałatą, czyli witariańskie sajgonki. Lekkie i łatwe w przygotowaniu z orzeźwiającym melonem. Mogą być podane z dowolnym sosem.


Tradycyjne sajgonki są smażone w głębokim oleju. Potocznie mówiąc ociekają tłuszczem. Raz na jakiś czas można je zjeść, ale co zrobić gdy mamy ochotę częściej po nie sięgnąć?  Nic wielkiego, wystarczy pominąć jeden punkt - smażenie. Papier ryżowy nie smażony, jedzony na surowo jest równie smaczny. Po posiłku nie czuję, cię ociężała, a najedzona z energią do dalszej pracy. Łatwe w przygotowaniu, wrzucone do małego pojemniczka świetnie prezentują się na lunch.

Dzisiaj cały dzień z opóźnieniem, a wszystko przez to, że zaspałam. Nic nie było przygotowane, więc szybko zrobiłam bardzo łatwe witariańskie sajgonki. W związku z tym, że uwielbiam sos sojowy z masłem orzechowym nie mogło się obyć bez niego. Co prawda sos nie jest witariański, ale jego kwestia jest dowolna. Takie sajgonki można podawać z dowolnym sosem, aby danie było w stu procentach witariańskie (surowe).




Składniki:

sajgonki:
(4 sztuki)

4 sztuki papieru ryżowego
1/4 papryki
garść sałaty
1 plaster melona
1 średnia marchewka
5 cm białej rzodkwi

sos:
(nie witariański)

1 1/2 łyżki sosu sojowego (czytaj uważnie skład w kwesti glutenu)
2 łyżki domowego masła orzechowego
1 1/2 łyżki cukru trzcinowego
1/2 cytryny
1 ząbek czosnku
1 cienki plasterek imbiru

Przygotowanie:

sajgonki:

1. Marchewkę, rzodkiewkę i melona obieram, a potem kroję w podłużne paski razem z papryką.

2. Układam jedną sztukę papieru ryżowego i dokładnie ją namaczam wodą z obydwu stron przy pomocy pędzelka. Następnie poprzecznie u góry układam warzywa. Od góry przykrywam je papierem i robię jeden obrót (roll) w moją stronę. Potem zawijam z lewej i prawej strony i na końcu zawijam (rolluję) do samego końca w moją stronę.  

3. Przekładam na talerz, podaję po około 30 minutach gdy sajgonki lekko wyschną.

sos:

1. Do małej miseczki wyciskam sok z cytryny, następnie wrzucam sos sojowy, masło orzechowe i cukier trzcinowy.

2. Obieram czosnek i imbir. Rozgniatam w moździerzu wrzucam do miseczki z sosem. Wszystko dokładnie mieszam.


The most famous Chinese cuisine rolls in raw food style. Rolls with carrot, pepper, melon and white radish with bunch of salad. It calls raw rolls for fast lunch. Light and easy to prepare with refreshing melon. Served with any sauce.


Traditional spring rolls are fried in deep oil. Colloquially said it is dipping with fat. I can eat it once for a while, but what should I do it I want more often? Not really much, just skip one thing. Do not fry it. Rice paper does not have to be fired, it can be eaten raw. Like that is also really tasty. After this meal I do not feel heavy, but full of energy. It is easy to prepare. Throw it it to container and you have good looking and healthy lunch.

All day late, it is because I oversleep. Nothing was prepared, so I decided to make easy raw rolls. I love peanut butter - soy sauce so it is not hundred percent raw dish, but is up to you how you gonna serve it. With or without sauce. You can serve it with any sauce you want.

Ingredients:

rolls:
(4 pieces)

4 rice paper pieces
1/4 pepper
bunch of salad
1 slice of melon
1 medium carrot
5 cm of white radish

sos:
(not raw)

1 1/2 tbsp soy sos (read precisely ingredients list - gluten)
2 tbsp homemade peanut butter
1 1/2 tbsp brown sugar
1/2 lemon
1 thin slice of ginger
1 garlic clove

Preparation:

rolls:

1. Peel melon, carrot and white radish than slice into long strips with pepper.

2. Place one piece of rice paper and carefully wet with pencil.  On the top of the paper place vegetables crosswise and roll ones my way. Than cover from left and right side and, afterwards roll till the end. 

3. Transfer on a plate and serve after 30 minutes when they are slightly dry.

sos:

1. In a small bowl squeeze lemon juice, than toss soy sos, peanut butter and brown sugar.

2. Peel garlic cloves and ginger. Crush it in mortar and transfer to a bowl with sos. Mix thoroughly. 




Efektem piątkowych zakupów był jarmuż. Był, bo już nie ma, został zjedzony. Długo nie mogłam go znaleźć w sklepach, a tu nagle pojawił się w niepozornej biedronce. Jestem bardzo zadowolona z tego powodu, ponieważ jarmuż jest bardzo zdrowy i nie służy tylko do dekoracji. Jest odmianą kapusty bogatą w dużą ilość potasu i wapnia. Zawiera także dużo białka i błonnika, a witaminy C i K które w nim występują sprawiają, że ma właściwości antynowotworowe.

W związku z długo nie jedzonym jarmużem, zarządziłam w domu, że dzisiejszy dzień jest dniem jarmużu! W każdym posiłku występował w innej formie. Na lunch pojawiła się jako sałatka, w końcu widać efekt na zdjęciu. Natomiast na obiad między innymi były chińskie pierogi Gyoza w wersji wegańskiej, o czym już niedługo napiszę. Szczerze mówiąc, z tego co widzę to dzisiejszy dzień w kuchni był nico orientalny. Trochę Tailandii, trochę Chin. Co do Chin to z tego co się orientuję, już niedługo na HerbatCzar, już niedługo. W przyszłym tygodniu pojawi się interesujący artykuł na temat historii herbat w Chinach, plus sześć nowych herbat na sklepie do kupienia. Serdecznie zapraszam.

Ostatnio dowiedziałam się, że wcale nie trzeba jeść gotowanej brukselki, na surowo jest równie smaczna i zdrowa. W sumie racja, brukselka to taka mała kapusta, więc czemu by jej nie jeść na surowo skoro nie gotowaną kapustę często dodajemy do rożnych sałatek. Oczywiście może być i wersja obiadowa na ciepło, wystarczy, że ugotujemy brukselkę lub poddusimy ją razem z jarmużem na patelni, orzechy uprażymy.
Warzywa, warzywami, ale ten tajski sos jest obłędny w smaku. Słodki, a za razem pikantny z nutką orzechów. Nic nie będę pisać na jego temat, jest tak dobry aż brak mi słów. Czasami zdarza mi się, że podjadam go bez niczego. Trzeba po prostu spróbować. Skąd go znam? Chyba po przejrzeniu wszystkich możliwych przepisów na tajskie sosy na pintereście, wreszcie zapadło mi w pamięci plus minus co powinien zawierać w sobie taki sos.



Składniki:
(2 porcje)

Na sałatkę:

12 brukselek
6 garści jarmużu
6 łyżeczki migdałów
14 suszonych moreli

Na sos:

1/4 szklanki mleka kokosowego
1 łyżka papryczki chilli 
3 łyżki  domowego masła orzechowego
3/4 łyżki sosu sojowego (czytaj skład w kwestii glutenu)
2 łyżki cukru trzcinowego
1/8 łyżeczki oleju sezamowego
1/2 łyżeczka octu balsamicznego

Przygotowanie:

1. Brukselki myje pod bierzącą wodą, odcinam twardy tył i zdejmuję wierzchnie liście, następnie drobno siekam i wrzucam do miski. Płuczę jarmuż i przez chwilę suszę na sitku, następnie drobno siekam i wrzucam do miski z brukselką. W moździerzu rozdrabniam migdały, a suszone morele kroję w średniej wielkości kosteczkę i dorzucam do miski z jarmużem i brukselką.

2. Do małej miseczki lub filiżanki wlewam mleko kokosowe, papryczkę chilli, masło orzechowe, sos sojowy, cukier trzcinowy, olej sezamowy i ocet balsamiczny. Wszystko dokładnie mieszam przez dłuższą chwilę, aby nabrało jednolitej konsystencji. 

3. Gotowym sosem polewam brukselkę z jarmużem, migdałami i morealami. Mieszam.