VEGGETON.COM

Zapraszam pod nowy adres mojego bloga --> link to veggeton.com!

Welcome to my website !

Najczęściej podawana z ćwiartkami cytryny lub po prostu z grzankami, albo ciepłym chlebem. Ja lubię z pieczywem czosnkowym. Pochodzi z najbardziej orientalnej części Turcji. Rozgrzewa i jest treściwa. Jej smak zawdzięczam zawartej w niej mięcie, chociaż czasem jest też dodawany kmin.


Miało być tak ładnie i ciepło, a tu znowu temperatura idzie lekko w dół. W sam raz na taką pogodę dalszy ciąg zup. Tym razem na bazie soczewicy i kaszy bulgur. Tak, dieta wegańska nie może obejść się bez kasz, dlatego ciepła zupa z kaszą jest bardzo pożywnym i rozgrzewającym obiadem.
Pytanie skąd mam przepis? To zabawne, bo już myślałam, że w domu nie ma bulgura, ponieważ ostatnio zużyłam go na Tabbouleha, a tu okazuje się, że gdzieś z tyłu w cargo leży jeszcze cała następna paczka. Jak to zazwyczaj bywa na tyle opakowania jest zawsze kilka propozycji przygotowania i to właśnie jest jedno z nich - Ezogelin. Jej nazwa oznacza zupę panny młodej o przydomku Ezo. Przepis pochodzi z południowo - wschodniej Anatoli.


 SkÅ‚adniki:
( 2 duże lub 4 małe porcje )

6 szklanek bulionu warzywnego ( 1 1 / 2 litra ) 
1 / 2 szklanki czerwonej soczewicy
1 / 4 szklanki kaszy bulgur
1 zÄ…bek czosnku
1 cebula
1 łyżka mąki jaglanej
2 łyżki suszonej mięty
2 łyżki słodkiej papryki
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 / 2 łyżki oleju rzepakowego
sól morska
pieprz

Przygotowanie:

1. ZagotowujÄ™ bulion warzywny. Do gotujÄ…cego siÄ™ bulionu wrzucam czerwonÄ… soczewicÄ™ i kaszÄ™ bulgur. GotujÄ™ przez 20 minut.

2. W między czasie drobno siekam cebulę i czosnek. Dodaję do wywaru i gotuję następne 10 minut.

3. Na patelni rozgrzewam olej i dodaję mąkę, koncentrat pomidorowy, miętę i paprykę. Dobrze mieszam - robię zasmażkę,

4. Gotową zasmażkę wrzucam do zupy, zagotowuję raz jeszcze i doprawiam pieprzem i solą.

podaję razem z ciepłym chlebem (z oliwą, czosnkiem i natką pietruszki) lub grzankami i ćwiartkami cytryny


Usually served with lemon quarters or crountons, eventually warm bread. I like to eat it with garlic bread. It comes from the most oriental part of Turkey. Warming out and nutritious. Thankfully to mint or sometimes cumin you can feel fragrant taste. 


It suppose to be nice and warm and the there you go. Temperature is going down again. Perfect for this kind of weather my soup marathon continuation. This time based on red lentils and bulgur. Yes, vegan diet can not live without groats, this is why this soup is so warming out  and nutritious dinner.
From where do I know this recipe? Thats kind of funny story. I thought what I do not have any bulgur at home, because I have used it to Tabbouleh. Surprisingly there was one more pack on the back of cargo. As always on the back of the back is written how to prepare it. One of the proposal preparation was - Ezogelin. Its name means soup of the bride, with Ezo surname. This recipe come frome south - east Anatollia.


Ingredients:
( 2 big or 4 small portions )

6 cup vegetable broth ( 1 1 / 2 liter ) 
1 / 2 cup red lentils
1 / 4 cup bulgur
1 garlic clove 
1 onion
1 tbsp millet flour
2 tbsp dried mint
2 tbsp sweet pepper powder
3 tbsp tomato concentrate
1 / 2 tbsp rapeseed olive
sea salt
pepper

Preparation:

1. Bring to a boil vegetable broth, than add red lentils and bulgur. Boil for 20 minutes.

2. In the meantime chop onion and garlic. Add to the decoction and boil for next 10 minutes.

3. On the pan heat rapeseed oil and add flour, tomato concentrate, mind and sweet pepper powder. Mix it well - make roux.

4. Ready roux transfer to the soup, bring to boil and spice with salt and pepper.

serve with warm bread (with olive oil, garlic and parsley) or croutons and lemon chopped in quarters
Podczas dzisiejszego spaceru zastanawiaÅ‚am siÄ™, czemu w szkoÅ‚ach uczÄ… o wszystkim, ale nie o zdrowym żywieniu. Przecież to podstawa. To co jemy, wpÅ‚ywa na naszÄ… psychikÄ™ i zdrowie. W takim razie jak mamy poprawnie funkcjonować jedzÄ…c niezdrowe jedzenie. Może warto zadać sobie pytanie, czy ja na pewno muszÄ™ brać te leki, które bez przerwy sÄ… reklamowane w telewizji, czy po prostu zmienić swój styl życia, wstać z kanapy i zacząć jeść wiÄ™cej warzyw i owoców. Szczerze mówiÄ…c, bojÄ™ siÄ™ co bÄ™dzie kiedy moja córka pójdzie do przedszkola, później szkoÅ‚y, gdzie nie koniecznie jest możliwość zdrowego żywienia. Co wiÄ™cej nie ma odpowiedniej edukacji pod  jej kontem. Na pewno nie taka jak powinna. Otoczenie zawsze w jakiÅ› sposób wpÅ‚ywa na mÅ‚odego czÅ‚owieka, a wiadomo jak koleżanka wcina sÅ‚odycze to i ja mam na nie ochotÄ™. WyjÄ…tkiem jest gdy trzymam siÄ™ twardo swoich zasad i nie ulegam presji innych ludzi, co nie jest Å‚atwe.
To rodzice i nauczyciele kształtują młodego człowieka, więc jak nie oni to kto ma go nauczyć jak poprawnie się odżywiać. Już od pierwszych lat powinniśmy pokazywać dzieciom jak się powinno zdrowo jeść i żyć. Powinno się przywiązywać do tego większą wagę. W związku z tym, nie zależnie od tego jak wygląda edukacja w szkołach, ja będę uczyć tego co wiem i dalej się kształcić w tym kierunku, ponieważ zawsze trzeba pogłębiać swoją wiedzę.

Jak już mówię o zdrowym żywieniu to muszę przyznać, że fajnie jest mieć swój własny pasztet w domu. Fajnie, bo mam stuprocentową pewność i wiem co jest w środku, dlatego też nie kupuję gotowych past czy pasztetów ze sklepów. Poza tym robiąc go samemu mam o wiele większy wybór smakowy. Wystarczy masa warzyw, które są w domu i do roboty. Sprawia mi to ogromną frajdę, ubaw przy miksowaniu jest bezcenny. Generalnie rzeczbiorąc blender chodzi bez przewy. Jak nie pasztet, to smoothie, jak nie smoothie to raw owsianka, albo jakieś jogurty i tak na okrągło. W lato pewno będzie nałogowe robienie lodów. Chwile temu było lato, a ja już nie mogę doczekać się następnego, może dla tego, że ta zima wcale nie jest taka mroźna jak powinna. Szkoda, bo bardzo lubię gdy za oknem jest dużo śniegu i panuje mróz, to ma swój klimat. Zawsze po po powrocie do domu mam ogromną ochotę na ciepłą herbatę pod kocem. Tak samo jest wieczorami, kiedy po całym dniu wreszcie mogę sobie usiąść i odpocząć. Właśnie uśmiecham się sama do siebie, ponieważ dokładnie teraz to robię. Siedzę na kanapie przykryta ciepłym kocem, piję gorącą lukrecję i relaksując się piszę o moich nowych kuchennych przygodach.

Dzisiejszy dzień został zakończony sukcesem. Podsumowując: warzywny pasztet na śniadanie, bardzo wszystkim smakował. Na obiad usmażyłam buraczane falafelki z ciecierzycy, z których jestem bardzo dumna, a wieczorne pancake, wyszły smacznie, wegańsko i do tego Red Velvet! Mam tyle nowych pomysłów na nowe dania, że aż mi głowa paruje! Niedługo postaram się opublikować moje nowe pomysły.


Składniki:

1 szklanka nieugotowanej soczewicy
1/2 sklanki nieugotowaniej kaszy jaglanej
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
1 ziemniak
1/4 pora
1/4 selera
1 czerwona cebula
3 zÄ…bki czosnku
1/3 szklanki oleju rzepakowego ( 100 ml )
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
2 goźdźiki
1 łyżeczka majeranku
1/2 łyżeczki lubczyku
1/4 łyżeczki cząbru
szczypta gałki muszkatołowej
sól

Przygotowanie:

1. Dzień wcześniej do średniej wielkości miski wsypuję soczewice i zalewam wodą. Wody powinno być około 3 cm ponad soczewicą. Następnego dnia odcedzam i wrzucam do pojemnika blendera.

2. Obieram marchewkÄ™,  korzeÅ„ pietruszki, ziemniaka i krojÄ™ selera plasterki. Selera i obrane warzywa piekÄ™ przez 40 minut w piekarniku nagrzanym na 180*C. Upieczone warzywa dodajÄ™ do pojemnika z soczewicÄ….

3. W tym czasie gotuje kaszÄ™ jaglanÄ… w 1 szklance wody. UgotowanÄ… kaszÄ™ wrzucam do z soczewicy i warzyw, pojemnik blendera.

4. Na patelni rozgrzewam olej, dodaję ziele angielskie, goździki i liście laurowe. Po chwili wrzucam posiekaną cebulę. Mieszam co jakiś czas, do czasu aż się zeszkli. Zeszkloną cebulę wraz z olejem dodaję do pojemnika z soczewicą, warzywami i kaszą jaglaną.

5. Do już prawie gotowego pasztetu dodaję majeranek, lubczyk, cząber, gałkę muszkatołową i sól.

6. Blenduję na gładką masę. Przekładam do formy wyłożonej papierem do pieczenia i posypuję sezamem. Piekę przez 40 minut we wcześniej nagrzanym piekarniku na 180*C


_________________________________________________________________________________


Ingredients:

1 cup not boiled lentils
1/2 cup not boiled millet
1 carrot
1 parsley root
1 potato
1/4 leek
1/4 celery
1 red onion
3 garlic cloves
1/3 cup rapeseed oil ( 100 ml )
2 bay leaf
2 allspice
2 cloves
1 tsp marjoram
1/2 tsp lovage
1/4 tsp savory
pinch of nutmeg
sesame
salt

Preparation:

1. Day before put lentils in medium ball and cover with water ( 3 cm above the lentils ). Next day in the morning strain toss into the blender container.  


2. Peel carrot, parsley root, potato and cut celery in slices. Celery and peeled vegetables bake for 40 minutes in previously heated oven on 180*C. Baked vegetables toss into blender container. 

3. In the meantime boil millet in 1 cup of water. Boiled millet toss in to the blender container.

4. On the pan with previously heated rapeseed oil toss cloves, allspice, bay leaf. After few minutes add onion. Stir from time to time till onion is glazed. Glazed onion with oil add to blender container.

5. To almost ready pate add marjoram, lovage, savory, nutmeg and salt.

6. Blend till smooth mass. Transfer into the form previously lined with baking paper and sprinkle with sesame. Bake for 40 minutes in previously heated oven for 180*C.


Na drugie śniadanie zamiast słodyczy, pyszna pasta czosnkowo - fasolowa. Nie ukrywam, wyszła przepysznie. Aromat pieczonego czosnku przebija wszystko. Wcześniej nigdy nie piekłam czosnku w piekarniku, zawsze go rozgniatałam i drobno kroiłam. Tym razem bezmyślnie wrzuciłam do piekarnika. Był mięciutki i bardzo łatwo się go obierało. W zasadzie mogłam go wycisnąć rękami. Był prawie budyniowej konsystencji.

Czosnek warto wrzucić do piekarnika przy okazji pieczenia czegoś innego i później odłożyć na bok. Nie ma po co piec samego czosnku, chyba że jesteś milionem i nie szkoda wam kasy na prąd.

U mnie w domu jedni lubią pasztet, a inni pastę. W związku z tym, tuż przed włożeniem gotowego pasztetu do piekarnika zostałam poproszona o odłożenie chociaż części pasty do słoika i muszę powiedzieć, że jest smaczna w obydwu wersjach. Tak naprawdę smakowo wcale się nie różni, jedyne co to konsystencja jest inna. Jak kto woli :)

W przypadku braku pomysÅ‚u na wegaÅ„skie Å›niadanie, kolacjÄ™ lub zwyczajne kanapki do szkoÅ‚y bÄ…dź pracy, pasty sÄ… Å›wietnym rozwiÄ…zaniem. Bardzo szybko robi siÄ™ je, sÄ… bardzo Å‚atwe w przygotowaniu, a ich zawartość może być dowolna. Na zwykłą kanapkÄ™ lub w towarzystwie warzyw jako dip sÄ… jak zwykle nie zastÄ…pione. W sklepie jest ograniczony wybór, w kuchni natomiast do swojej wÅ‚asnej pasty albo pasztetu możemy dodać co tylko chcemy.

Szczerze mówiąc, wielokrotnie mam tak dużą ochotę na daną pastę, że jestem w stanie ją jeść codzienne na kolacje w formie dipu tylko z ogórkami lub marchewkami. To jest też całkiem niezły pomysł na lekki lunch. W jednym pojemniku pokrojone warzywa w drugim pasta i gotowy lunch on the go. U mnie zawsze musi być, gotowe jedzenie na wyjście z domu, nie ma innej opcji. Uwielbiam ten moment kiedy jestem poza domem i mam możliwość zjedzenia czegoś na spokojnie co sobie wcześniej rano przygotowałam. To taka: "część mojego domu którą dzisiaj zabrałam ze sobą do szkoły". Podczas gdy moi znajomi biegają zdesperowani na głodniaka po sklepie i nie łapie co popadnie, bo głodni, bo szybko, bo nie ma czasu. Więc biorą co popadnie i jedzą na szybko. Logiczne jest, jak człowiek głodny to łapie wszystko jak leci.
Zatem szczerze zachęcam do przygotowywania sobie w domu zdrowych i pysznych posiłków przed wyjściem do szkoły/pracy lub dzień wcześniej jeżeli nie ma rano czasu, albo ktoś kto tak jak ja lubi długo spać. Sami zobaczycie jakie to fajne i jakie przyniesie efekty. Nie dość, że zdrowe drugie śniadanie wpływa na dobre samopoczucie to i pozytywnie oddziałuje na zdrowie.




Składniki:

1 filiżanka białej fasoli
1 filiżanka czerwonej soczewicy
1/2 łyżeczki majeranku
1 cebula czerwona
2 ziela angielskie
1 liść laurowy
2 goździki
sól i pieprz
3 - 4 zabki czonsku
100 ml oliwy z oliwek

Przygotowanie:

1. Gotuję białą fasolę i soczewicę w dwóch oddzielnych garnkach, a do nagrzanego piekarnika na 180*C wrzucam na 10-15 minut pół główki czosnku ( 3 - 4 ząbki ).

2. Na patelnie dodaję oliwę z oliwek, goździki, liść laurowy i ziele angielskie. Po chwili gdy olej się rozgrzeje dorzucam cebulę i mieszając co jakiś czas czekam, aż się zeszkli.

3. Ugotowaną fasolę i soczewicę wrzucam co jednego garnka i dodaję całą zawartość patelni. Na koniec wyjmuję czosnek z piekarnika, obieram go ze skórki i dodaję do garnka. Na koniec doprawiam solą, pieprzem i majerankiem.

4. Wszystko dokładnie miksuję blenderem. Część pasty przekładam do słoika, a część do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piekę 40 minut w nagrzanym piekarniku na 180*C.